Projektowanie wnętrz – studiować czy nie studiować?

Projektowanie wnętrz, oficjalnie i fachowo zwane architekturą wnętrz, to niesamowicie przyszłościowy kierunek studiów, na który decyduje się coraz większa liczba młodych osób będących w wieku maturalnym, wybierając swoją ścieżkę kształcenia i sposobu na samorealizację.

Jak powszechnie wiadomo, decyzję o podjęciu takiej, a nie innej, odpowiadającej maturzyście specjalizacji na wybranym uniwersytecie, uczniowie podejmują na długo przed przystąpieniem do egzaminu maturalnego. Przynajmniej dojrzale myśląca o sobie i swojej przyszłości większość z nich tak właśnie czyni.

Co zatem skłania młodych ludzi rozpoczynających swoje dorosłe życie do podjęcia studiów z architektury obejmującej projektowanie wnętrz?

Powodem jest nie tylko pewna przyszłość zawodu, co jest oczywiste i niepodważalne, szczególnie jeśli weźmiemy stale i coraz prężniej rozwijające się budownictwo, nie tylko w wielkich miastach, ale także coraz częściej również w małych miasteczkach oraz wioskach.

Po pierwsze – najważniejsze, kierunek ten traktowany jest jako życiowe doświadczenie. Zawód projektanta wnętrz to nie tylko praca, ale również przygoda – przygoda z kreatywnością, z designem, z pomysłowością oraz z wdrażaniem nowych innowacji i niecodziennych pomysłów. Jest to szansa na kreowanie własnego imperium, według własnego zamysłu i niepowtarzalnego stylu w najróżniejszych miejscach, a nie tylko w zaciszu własnego domu.

Wykształcenie uprawniające do projektowania wnętrz pozwala na budowanie przestrzeni nie tylko mieszkalnych, prywatnych, ale również handlowych, bądź biurowych. Zakres jest więc dosyć obszerny, a obranie danego miejsca do zaprojektowania zależy od predyspozycji i upodobań studenta, oczywiście po zgłębieniu tajników urządzania każdego typu zabudowy.

Wciąż rosnące i coraz to ambitniejsze i wymyślniejsze wymagania estetyczne podsycane są poprzez nowe trendy modowe dyktowane tak przez prasę i poczytne pisma dekoratorskie, jak i przez osoby publiczne, najczęściej blogerów i blogerki. Dzięki tym studiom, owe trendy i nowinki są na wyciągnięcie ręki dla każdej zaangażowanej w swoje wykształcenie osoby. Ich znajomość nie tylko zaspokaja owe wymagania, ale także daje skuteczność przyszłemu architektowi wnętrz.

W obecnych czasach każdy, kto chce aby jego posiadłość (czy to dom, czy biuro, czy obiekt handlowy) posiadała renomę i pozyskiwała jak najwięcej klientów, dba o gustowne, praktyczne wykończenie jej pomieszczeń. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikomu nie przychodziło do głowy, aby w tym celu zatrudniać osobę, której specjalnością jest projektowanie wnętrz – obecnie jest to traktowane niemal jak obowiązek. Wynajęta w tym celu osoba jest odpowiedzialna za charakter wnętrza, za jego aurę, samopoczucie ludzi w nim przebywających oraz co za tym idzie, za powodzenie interesu osoby wynajmującej projektanta wnętrz.

Pomimo bogatego wachlarza zalet płynących ze studiowania architektury wnętrz, które zachęcić mogą niejednego młodego (prawie)studenta, jest jednak jeden haczyk. Bowiem kandydat na to stanowisko powinien posiadać dość nietypowy i oryginalny zestaw predyspozycji. Maturzysta z minimalną ilością punktów z egzaminu maturalnego, a nawet też ten, który osiągnął wynik przeciętny, nie dostanie się z pewnością na ten kierunek. Wymogiem jest matura napisana na naprawdę wysokim poziomie, co więcej, konieczna jest również pozytywna ocena zdolności plastycznych i rysunkowych.

Wobec tego, przyszły student chcący kształtować u siebie umiejętność, jaką jest projektowanie wnętrz, powinien być nie tylko kreatywny, ale też ambitny i wysoko uzdolniony. Powinien również być nieprzeciętnym matematykiem.

Nie będzie zadowolona z wyboru tego kierunku osoba, która nie lubi historii, sztuki oraz informatyki. Zakres przedmiotów wykładanych na zajęciach obejmuje:
– architekturę (a raczej jej podstawy);
– materiałoznawstwo;
– komputerowe systemy wspomagające projektowanie;
– grafikę komputerową;
– rzeźbiarstwo;
– a nawet psychologię.

Projektowanie wnętrz, jako kierunek, wymaga nie tylko uczestnictwa w wykładach i ćwiczeniach. Młodzi projektanci zobowiązani są również do pracy indywidualnej nad projektami zaliczeniowymi oraz do pracy w specjalnie przystosowanych ku temu pracowniach. Co więcej, studenci uczestniczą w praktykach programowych, najlepiej przygotowujących ich do przyszłego zawodu, gdyż to właśnie dzięki nim mogą poznać zawód projektanta wnętrz „od kuchni”, zawiązać nowe przydatne kontakty, poznać nowe techniki i tajniki, które nie są przedstawiane podczas zajęć uczelnianych.
Ci bardziej ambitni studenci, przyszłościowo i poważnie myślący o swoim udanym wejściu w rynek, prowadzą też ponadprogramowo swoje portfolia, na których ukazane jest projektowanie wnętrz wedle ich oryginalnych i samodzielnych zamysłów. Ważne jest to szczególnie dla tych osób, które po ukończeniu kierunku „architektura wnętrz” planują nie wpasowywać się w jakiekolwiek czyjeś kanony i nie polegać na kimś innym, bardziej doświadczonym, kto może hamować ich karierę i horyzonty twórcze, a działać na własną rękę. Mowa tutaj o tych, którzy zamiast przyjmować się do dobrze prosperujących agencji, będących na rynku od dłuższego czasu, zakładają swoje jednoosobowe pracownie projektowe, które często są podwalinami rozrośniętych korporacji.

Dodaj do zakładek Link.