Co robić, kiedy nie radzisz sobie z kwiatami?

Rośliny doniczkowe towarzyszą nam od dzieciństwa. Mieszkania i domy, zwłaszcza końcówce ubiegłego stulecia, dosłownie obsadzano kwiatami. Charakterystyczne wspomnienie to bluszcz ciągnący się przez cały pokój lub wszędobylskie paprotki. Moda we wnętrzach zmieniała się, pojawił się inne rośliny, ale jedno pozostaje niezmienne – dobrze mieć w swoim otoczeniu coś zielonego. Nie każdy jednak potrafi odpowiednio zadbać o kwiaty. Niektórzy nie pamiętają o podlewaniu, nie potrafią przesadzać, zbyt często wyjeżdżają, lub… za mało mówią. Podobno trzeba mieć „rękę do kwiatów” i nie każdy posiada tę umiejętność. Co zrobić, żeby ożywić mieszkanie, ale bez narażenia kolejnych roślin na szybką śmierć? Czy sztuczne kwiaty to jedyne rozwiązanie? A jeśli tak, to jakie kwiaty będą wyglądały atrakcyjnie?

Rośliny mało wymagające

Bądźmy szczerzy, każda roślina doniczkowa wymaga troski. I wszystkie bardzo szybko dają znać, jeśli tej troski zabraknie. Na szczęście istnieją bardziej i mniej wymagające okazy. Dla osób, które nie mają wybitnych umiejętności ogrodniczych, idealne są te drugie. Kwiaty domowe, które nie potrzebują dużo uwagi mogą być naprawdę piękne i żyć całkiem długo. Wcale nie trzeba ograniczać się tylko do kaktusów, chociaż potrafią być bardzo atrakcyjne i niemal wiecznie żywe. Warto zwrócić uwagę na gatunki, które nie potrzebują dużo wody, tolerują różne oświetlenie, rosną ze średnią szybkością i są wytrzymałe. Oto kilka z nich:

  • Zielistka – ma długie, wąskie liście, czasami cieniowane, długie nawet na pół metra. Nie wymaga specjalnej gleby i można jej nie przesadzać przez kilka lat. Bardzo szybko się rozkrzewia.
  • Sansewieria – można jej nie podlewać nawet przez trzy tygodnie. Ma długie liście – mogą być żółte i zielone, albo w prążki lub w paski.
  • Zamiokulkas – radzi sobie z małą ilością wody i światła. Składa się z kłączy, z których wyrastają łodygi, a na nich grube liście.
  • Nolina – ma pień, w którym gromadzi wodę – potrafi przeżyć nawet kilka miesięcy bez podlewania. To roślina pustynna.
  • Dracena obrzeżona – bardzo popularny kwiat, pod postacią pióropuszy na cienkich pniach. Bardzo mało wymagający.

Sztuczne kwiaty, ale z klasą

Chociaż istnieją rośliny odporne na złe traktowanie, to w niektórych sytuacjach warto sięgnąć po sztuczne kwiaty https://www.kwiatysztuczne.pl . Przydadzą się tam, gdzie domownicy często wyjeżdżają i nie mają kogo poprosić o podlewanie. Są dobrym rozwiązaniem dla alergików. Będą idealną zieloną ozdobą do wnętrz, w których brakuje światła. Bez względu na motywacje, najważniejszy jest to, żeby sztuczne rośliny wyglądały prawie tak jak żywe.

Rynek sztucznych kwiatów zmienił się. Nie ogranicza się już tylko do wieńców nagrobnych i oferuje naprawdę piękne ozdoby. Pierwsza zasada, czyli sztuczne jak żywe, jest łatwa do wyegzekwowania. Szukając kwiatów po prostu oceniamy ich wygląd. Czy są zbliżone do naturalnych, nie tylko kolorem, ale też rozmiarem i fakturą. Odpadają rośliny nie przypominające żadnego istniejącego gatunku, a także te w odrealnionych barwach. Zapomnijmy o różach, stokrotkach i chryzantemach.

Bardzo dobrze wyglądają wszelkie kwiaty tropikalne. Można znaleźć wiernie odtworzone storczyki. Bardzo efektowne są rośliny liściaste, zwłaszcza monstera, która jest takim popularnym motywem dekoracyjnym w modzie i wystroju wnętrz. W ogóle świetnie prezentują się wszelkiego rodzaju liście, duże i małe. Nowością są kwitnące gałęzie, np. wiśni czy jabłoni. Wstawienie takiego elementu do salonu jest dość odważne, ale w odpowiedniej stylizacji może dać cudowny efekt. 

Nie tylko w wazonie

Najczęściej widuje się kompozycje ze sztucznych kwiatów umieszczane w wazonach. Taka dekoracja może nie wyglądać dobrze na malutkim stole w kuchni. W ogóle małe kwiatuszki nie dają oczekiwanego efektu. Ale wysoki wazon stojący w rogu pokoju czy w korytarzy stanowi atrakcyjną ozdobę. Zwłaszcza w pomieszczeniach ciemnych lub całkowicie pozbawionych okien, gdzie nie ma mowy o hodowli jakichkolwiek żywych roślin. Bukiet musi być urozmaicony, mieć gałęzie i liście.

Ale sztuczne kwiaty https://www.kwiatysztuczne.pl/kategorie/kwiaty-ekskluzywne/ odnajdują się nie tylko w wazonie. Ostatnio bardzo modne stały się kompozycje umieszczane wprost na ścianie. Po raz pierwszy pojawiły się we wnętrzach restauracji i sklepów, ale szybko przeniesiono je do mieszkań. W takich dekoracjach pojawiają się kwiaty z papieru, czasami wzbogacone o wiecznie zielony mech lub sztuczne gałęzie. Czy to ozdoba uniwersalna? Z pewnością nie, ale może dodać ekstrawagancji w romantycznej, kobiecej sypialni. Inny ciekawy trend to girlandy kwiatów wiszące w oknach pozbawionych firan. Tutaj warto dobierać kwiaty kolorystycznie oraz dodać kilka liści.  

Kwiaty w mieszkaniu dają więcej, niż może się nam wydawać. To nie tylko ozdoba pasująca do wystroju mieszkania. To także dodatkowe źródło tlenu a także – relaksu. Warto spróbować zaprzyjaźnić się z roślinami, zaczynając od uprawy tych, które mają minimalne wymagania. Jeżeli jednak nie ma innego wyjścia, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dekorować dom kwiatami sztucznymi. Odpowiednio wybrane i ładnie skomponowane, będą piękną ozdobą.